• Wpisów:810
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 11:47
  • Licznik odwiedzin:24 703 / 2107 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
On nie lubił, kiedy paliłam, ja nie lubiłam, gdy brał. On nienawidził gdy przeklinałam , ja nienawidziłam kiedy mnie olewał. On uważał się za świętego , ja wiedziałam że to chłopak z przeszłością. On mnie nie kochał , ja potrafiłam dla niego poświęcić wszystko.
 

 
Doszedłem do wniosku, że w żadnym towarzystwie nie czuję się tak dobrze jak w Twoim.
 

 
Bo czasem potrzebujemy przerwy, aby zrozumieć i docenić co jest dla nas ważne i jak wiele możemy stracić.
 

 
- Czemu do mnie napisałeś ?
- bo chciałem wiedzieć co u Ciebie...
- co u mnie ? nie będę Cię kłamać . Powiem jak jest naprawdę . Nie radzę sobie z tym, że nie jesteśmy już razem, że nas już nie ma, że to wszystko co było między nami to dla Ciebie była tylko zabawa . Boli, cholernie mnie boli to, że mnie tak bardzo zraniłeś . Nie pogodziłam się i chyba nigdy nie pogodzę się z myślą, że już nigdy nie popatrzysz na mnie tymi swoimi zielonymi oczami, w które mogłam się wpatrywać bez przerwy, że już nigdy mnie nie przytulisz, nie pocałujesz ... na samą myśl o tym, coś mnie rozpierdala od środka . to chciałeś usłyszeć ?
- też za Tobą tęsknię.
 

 
A wiesz co jest najgorsze? To, że cokolwiek byś mi zrobił, będę kochać. Ile razy byś nie zranił, i tak będę wybaczać. Czego byś nie powiedział, będę patrzyć za Tobą jeszcze długo.
 

 
Mówiąc "To Mój Facet" daję Ci do zrozumienia, że nie mam zamiaru się Nim dzielić.
 

 
Myślę, że zawsze będziesz dla mnie ważny. Nie chodzi o to, że nigdy już nikogo nie pokocham i nie będę potrafiła być szczęśliwa, ale nie wymaże z serca tego fragmentu życia z Tobą. Czasami będę siadać z kubkiem herbaty i przypominać sobie Ciebie, Twój uśmiech, Twoje słowa, to jak bardzo Cię kochałam i to jak bardzo mnie zraniłeś.Nie zapomnę też tych chwil, w których sprawiałeś,
że byłam najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. byłeś dla mnie zbyt ważny, żebym mogła wyrzucić Cię z głowy...
 

 
- Właśnie dlatego nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki...
- A kto powiedział, że ja kiedykolwiek z niej wyszłam ? Zawsze gdy byłam już przy brzegu miałam zamiar wyjść on wciągał mnie za nogę na nowo w głąb.
 

 
Zawsze zostanie miłość. Wszystko przemija. Czas biegnie, młodość znika. Zawsze coś kochamy. Od dziecka do końca życia. Zawsze.
 

 
Może za często przeklinam, bywam wredna, mam cięte riposty, ale tak naprawdę wrażliwość to najbardziej dostrzegalna przez bliskich mi ludzi, cecha mojego charakteru. Chociaż wydaje się, że jestem tak okropnie silna, nie potrafię radzić sobie z najprostszymi dla innych problemami. Dostrzegam zbyt wiele rzeczy, których nie powinnam...
 

 
w życiu każdego z nas jest ta jedna, jedyna osoba, którą poznajemy tylko po to, by mogła zniszczyć nam psychikę i spieprzyć życiorys.
 

 
Licząc dobre rzeczy jakie w życiu mnie spotkały, Ciebie zawsze licze podwójnie.
 

 
Chciałabym, abyś kiedyś, bez względu na wszystko co zrobię lub powiem, przytulił mnie, nie mówił jaka jestem, nie krytykował, nie krzyczał, żebyś chociaż raz uświadomił sobie że ja jestem Ci potrzebna.
 

 
i codziennie wmawiam sobie, że się odezwiesz...
 

 
I zastanawiam się, kto pierwszy powie to, co oboje wiemy.
 

 
wolałam kłamać, że jesteś mi obojętny. bo ludzie na których nam zależy, odchodzą najszybciej.
 

 
Tamten nie może jej kochać tak jak on, nie może jej wielbić w taki sposób, nie jest w stanie dostrzec jej wdzięcznych ruchów ani tych szczególnych znaczków na jej twarzy. Jakby to tylko jemu było dane widzieć prawdziwy kolor jej oczu i poznawać smak jej pocałunków.
 

 
Właśnie to lubię w zdjęciach. Są dowodem, że kiedyś, choćby przez chwilę, wszystko układało się po naszej myśli.
 

 
Nie ma rzeczy niemożliwych ,są tylko te ,z których za szybko rezygnujemy.
 

 
Pamiętam każdą wspólnie spędzoną chwilę. A w każdej było coś wspaniałego. Nie potrafię wybrać żadnej z nich i powiedzieć: ta znaczyła więcej niż pozostałe.
 

 
Czasem brak jednej osoby sprawia, że świat zdaje się wyludniony.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
często ludzie mają do mnie pretensje o to, że nigdy się nie odzywam. taka już jestem - nie lubię pierwsza dzwonić, pisać sms'ów czy wiadomości na gadu - nie lubię się narzucać.
 

 
Chcesz to zajrzyj na dno mego serca, zobaczysz tamtych ludzi i te miejsca.♥
 

 
Możemy pat­rzeć ra­zem w gwiaz­dy, ale ser­cem pragnąć obec­ności in­nej osoby.